788 025 035
Skoki tandemowe Skoki tandemowe Skoki tandemowe Skoki tandemowe Skoki tandemowe Skoki tandemowe Skoki tandemowe Skoki tandemowe Skoki tandemowe
Voucher na skok w tandemie

Chcesz zrobić komuś idealny prezent? Podarować emocje bliskiej osobie? Vouchery upominkowe na skok w tandemie to doskonały prezent.

Zakupując skok tandemowy należy podać imię i nazwisko osoby skaczącej, numer telefonu i e-mail, dokonać wpłaty 1000 zł (skok z filmem i zdjęciami), lub 750 zł.

Jako potwierdzenie przesyłamy listem poleconym Voucher na skok, można również odebrać Voucher osobiście w siedzibie firmy przy ulicy Zgorzeleckiej 7a w Jeleniej Górze.

Na skok należy się umówić z minimum tygodniowym wyprzedzeniem.

Sezon zaczynamy wczesną wiosną, a kończymy późną jesienią.

Dopuszczalna maksymalna waga osoby skaczącej to 100 kg. Szkolenie z instruktorem odbędzie się na miejscu. Prosimy o zabranie ze sobą wygodnego obuwia sportowego.

Informujemy, że zwrotu Vouchera mogą dokonać Państwo w przeciągu 14 dni od daty zakupu, w przeciwnym razie można go tylko przekazać innej osobie (oczywiście informując nas o tym). Voucher jest ważny rok czasu.

Dane do przelewu:
Marcin Binias
Plus Bank nr konta: 62 1680 1235 0000 3000 0220 2712
Tytułem: Voucher Imię nazwisko osoby skaczącej / nr telefonu / adres e-mail

Skok dostałam jako prezent na urodziny. Przyznam się, że nigdy wcześniej jeszcze tak się nie czułam, jak podczas przygotowań di samego skoku. Emocje były tak wielkie, że cieszyłam się jak małe dziecko. Niewiedziałam co mnie czeka podczas skoku. Ale mówię wam, to było niesamowite! Gdy drzwi się otworzyły a my wraz z instruktorem stanęliśmy na krawędzi czas się zatrzymał. Myślałam, że ta chwila trwa wieki. Po wyskoczeniu ogarneła mnie niesamowita radość. Było to dla mnie trochę nierealne a zarazem bardzo przyjemne. Pó¼niej jeszcze lot na otwartym spadochronie. To był najlepszy prezent jaki mogłam sobie wymarzyæ.

Lena

Chciałem spróbować czegoś nowego. Bardzo lubię adrenalinę i ten dreszczyk emocji. Wcześniej skakałem już na bungiee. Jednak skok ze spadochronem bije na głowę wszystkie wcześniejsze "atrakcje". Na lotnisko przyjechałem z dziewczyną. Pamiętam, że była bardzo ładna pogoda. Kilka małych chmur i piękny błękit. Po krótkim przeszkoleniu zaproszono mnie do samolotu. Usiadłem tuż, przed swoim instruktorem. Samolot wystartował i szybko nabierał wysokości. Było to czuć po zmieniającym się ciśnieniu. Przed skokiem, instruktor przypiął mnie do siebie i powoli podchodziliśmy do drzwi. Na krawędzi stanęliśmy my i nasz kamerzysta. Instruktor dał znać i wyskoczyliśmy. Wyglądało to tak jakbyśmy chcieli dogonić naszego kamerzystę. Lecieliśmy razem kilkadziesiąt sekund. Nagle coś jakby nas zatrzymało i po chwili już mieliśmy otwarty spadochron. Tego uczucia spadania nie można porównać z niczym innym. Polecam każdemu!

£ukasz

Gdy tylko dowiedziałam się, że mąż kupił mi skok spadochronowy byłam na niego zła. Dobrze wiedział, że boję się wysokości. No ale jednak dałam się namówić. Po przyjeździe na lotnisko mój instruktor rozwiał wszelkie wątpliwości. Opowiedział dokładnie co będzie się działo w powietrzu. Powiedział również o aspektach bezpieczeństwa. O tym że mamy dodatkowy spadochron zapasowy. Że skaczemy na sprzęcie renomowanej firmy. O tym, że ma już kilka tysięcy skoków. Budził zaufanie. Po wszystkich instrukcjach na ziemi i wykonaniu kilku ćwiczeń, wsiedliśmy do samolotu. Samolot wzbił się w powietrze i lecieliśmy tak kilka-kilkanaście minut. Gdy tylko drzwi się otworzyły, ponownie poczułam ogromną dawkę adrenaliny. Serce zaczęło mi bić bardzo szybko. Stanęliśmy z instruktorem w drzwiach. Starałam się patrzył na wprost aby się nie bać. Po chwili wyskoczyliśmy z samolotu. To było nie do opisania. Lecieliśmy. Wszystko na dole było takie małe. Ziemia zbliżała się bardzo szybko. Po kilku momentach otworzył się spadochron. A świst wiatru zamienił się w ciszę. Lot na spadochronie był bardzo przyjemny i łagodny. Przed samym lądowaniem podciągnełam nogi do siebie i spokojnie wylądowaliśmy na trawie. Jestem wdzięczna, mężowi za ten prezent. W pewnym sensie sprawdziłam się.

Sandra